Archiwum od Listopad, 2013
30 listopada 2013 r. KURTYNA W GÓRĘ!

„NIE PŁACZ, ŻE COŚ SIĘ SKOŃCZYŁO, TYLKO UŚMIECHAJ SIĘ, ŻE CI SIĘ COŚ PRZYTRAFIŁO…”

Peer Gynt

Kolejna i ostatnia wizyta w teatrze już za nami. We wtorek, 26 listopada po raz ostatni odbył się wyjazd Seniorów do Teatru im. J. Słowackiego w Krakowie w ramach projektu "Kurtyna w górę!".

Wydaje się, że dopiero zaczęliśmy przygodę z teatrem a tu niespodziewanie dla wszystkich, projekt dobiega końca. Trudno się dziwić! Obfitość i różnorodność oferty projektu była tak duża, że czas wszystkim płynął intensywnie i szybko; od jednego spotkania do następnego, aż wreszcie dobiega końca.

Seniorzy tym razem obejrzeli sztukę pt. "Peer Gynt" Henryka Ibsena. Klasyczny utwór wielkiego norweskiego dramaturga został pokazany w bardzo współczesnej odsłonie. W spektaklu pojawiał się korowód ciekawych i bardzo ekspresywnych obrazów: motyw wiejskiego wesela z uciekającą panną młodą, zamek trolli, gdzie główny bohater zdobywa względy córki króla i odbywa zwierzęcą inicjację przyczepienia ogona, następnie handel czarnoskórymi niewolnikami, aż wreszcie Peer Gynt jako prorok i cesarz ostatecznie zamknięty w domu wariatów. Bogactwo kolorów, mobilność dekoracji, różnorodność efektów dźwiękowych i wspaniała gra aktorów to niewątpliwie atut tego przedstawienia. Mimo to zabrakło wspaniałej muzyki Griega, który specjalnie dla tego dramatu Ibsena skomponował 26 pięknych utworów muzycznych oraz przesłania ostatniej sceny z dramatu, w której Solvejga swoją miłością ratuje Peer Gynta od unicestwienia przez Odlewacza Guzików. W tej interpretacji sztuki Ibsena miłość nie zwyciężyła, a główny bohater został skazany na przegraną…

19 listopada 2013 r. KURTYNA W GÓRĘ!

UWIEDZENI PRZEZ TANGO!

Tango

Jak powiedział jeden z twórców tanga, Enrique Santos Discépolo tango „to smutek, który się tańczy”  Wyraża przeczucie rozstania i koniec namiętności, może miłości…

Wszystkie te emocje mogliśmy poczuć w trakcie oglądania sztuki "Tango Piazzolla" podczas niedzielnej wyprawy do teatru, w ramach projektu Kurtyna w górę! Teatr im. J. Słowackiego w Krakowie zaproponował nam sztukę muzyczną, w której bohaterowie przeżywają niespełnione miłości, szukają czułości i spełnienia w drugim człowieku. Wyśpiewane i wytańczone historie ludzi, którzy w każdym wieku tęsknią i pragną prawdziwego uczucia. Młoda dziewczyna i chłopak, mężczyzna w średnim wieku czy kobieta u schyłku życia – wszyscy potrzebujemy miłości.

Wspaniałej grze aktorów towarzyszyła muzyka na żywo, która dodatkowo wzmacniała pozytywny odbiór sztuki. Zespół "Tango Bridge" pod kierownictwem Grzegorza Frankowskiego zagrał najpiękniejsze szlagiery Astora Piazzolli oraz inne namiętne tanga. Prawdziwa uczta dla zmysłów!

Seniorzy bardzo cieszyli się z możliwości obejrzenia tej sztuki. Na tę okazję Panie przygotowały wieczorowe sukienki w kolorze czarnym. Zadbały też o wymowne dodatki w postaci czerwonych szali, kapeluszy, torebek, butów oraz innych ozdób. Specjalnym dodatkiem podkreślającym miłość do tanga były pomalowane na czerwono usta, których malowanie dokonywało się jeszcze na kilka minut przed wejściem do teatru. Panowie zaś, założyli odświętne garnitury; szczególnie zaskoczył nas jeden z uczestników, który na tę okazję zrezygnował z krawata i założył czerwony fular. Wszyscy – bez wyjątku – daliśmy się oczarować magii tanga i przenieśliśmy się w świat zmysłów i pożądań. Muzyka grała w nas jeszcze długo po powrocie do domu.

17 listopada 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

BRZYDKIE KACZĄTKO

brzydkie kaczatko 1

Ostatni wspólny wyjazd do Teatru Groteska, tym razem na przedstawienie pt. Brzydkie kaczątko, odbył się 13 listopada. Sztuka ta została wybrana nie bez powodu. Uczestnicy projektu, w wyjątkowy i ciekawy sposób spotkali się z tematem odmienności i niedopasowania. To szczególne przedstawienie przypomniało jeszcze raz wszystkim, że „inne” nie znaczy „brzydkie”. Nieważne, że urodziłem się na kaczym podwórku, ważne, że wyklułem się z łabędziego jajka (H. Ch. Andersen). Bohaterem spektaklu było brzydkie kaczątko, które po wielu bolesnych doświadczeniach z szarego pisklęcia przemieniło się w pięknego łabędzia. Ta naturalna w przyrodzie kolej rzeczy stała się w teatrze źródłem poetyckiej metafory. Źli ludzie, ukryci pod kostiumami zwierzęcych postaci, dostrzegli tylko szarą powierzchowność głównego bohatera. Dopiero mądre i dobre łabędzie odkryły w nim wewnętrzne piękno. Bajka kończyła się morałem, który zapadł w pamięć, ale i też w serca wszystkich: Każdy może być bogaty, gdy tylko sięgnie ręką po obłok, każdy może być piękny, wystarczy, że zakwitnie w nim dobro.

9 listopada 2013 r. KURTYNA W GÓRĘ!

TEATR ZWIERCIADŁEM ŻYCIA

Szekspir

Na kolejnych, trzecich już, warsztatach teatralnych uczestnikom projektu „Kurtyna w górę” został przedstawiony zarys teatru elżbietańskiego na szerokim tle epoki Renesansu. Dostrzegając złożoność tego wyjątkowego okresu w historii Europy, nasi słuchacze mieli okazję poznać historię oraz sposób funkcjonowania teatru elżbietańskiego. A teatr ten, nazywany „zwierciadłem życia”, był teatrem niezwykłym. Dostarczał rozrywek, komentował współczesne wydarzenia polityczne i społeczne, ale i też był miejscem rozrachunku z historią narodu. I o tych trzech podstawowych funkcjach teatru elżbietańskiego niewątpliwie będą oni pamiętać oglądając sztuki teatralne dramatów powstałych za czasów panowania Elżbiety I.  Na podstawie zdobytych już wcześniej wiadomości uczestnicy projektu starali się dostrzec różnice i podobieństwa teatru elżbietańskiego, średniowiecznego i greckiego. Z kolei na podstawie projekcji fragmentów spektaklu pt. Romeo i Julia  próbowali wyszczególnić cechy dramatu szekspirowskiego. W ostatniej fazie warsztatów otrzymali też niezbędną porcję wiedzy o twórczości Williama Szekspira.

8 listopada 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

DOM LALEK

Groteska

Dzieci uczestniczące w projekcie "Po nitce do kłębka" mają za sobą kolejną, niezapomnianą przygodę teatralną: zwiedzali krakowski Teatr Lalki i Aktora Groteska i zgłębiali tajniki jego funkcjonowania poczynając od kas biletowych i szatni poprzez bufet, gdzie oczekiwaliśmy na zakończenie pierwszego porannego przedstawienia, a na balkonie drugiego piętra kończąc.

Parę chwil, spędzonych w bufecie wystarczyło na zrobienie wspólnych zdjęć i na szybkie drugie śniadanie. Podobało nam się to, że wiele dzieci częstowało nie tylko siedzących przy swoim stoliku, ale wszystkich. Paczki paluszków, cukierki, drobne herbatniczki kursowały po całej sali. To kolejny przejaw zbliżenia dzieci z obu szkół.

Na balkonie II piętra miła pani przewodniczka, Katarzyna Kuźmicz w formie trochę gawędy, a trochę rozmowy opowiedziała o wszystkich współtwórcach przedstawienia teatralnego, nie tylko artystach i lalkach. Dzieci trafnie odgadły, za którym okienkiem w tylnej ścianie balkonu krył się sprzęt oświetleniowy, a za którym pracują akustycy. Dowiedziały się, co robi reżyser, a co inspicjent. Prawdziwą uciechę zostawiono im na koniec.

Na korytarzu II piętra urządzono wspaniałą wystawę lalek i masek, wycofanych już z użycia. Kogo tam nie było! Hinduska księżniczka i japonka, ciężkie lalki wielkości dorosłego człowieka. Mocno sfatygowana marionetka Pinokia, którego dzieci od razu rozpoznały i powitały jak znajomego, podobnie jak to miało miejsce z Koziołkiem Matołkiem. Duże maski do zakładania na głowę, jak kędzierzawa murzynka – właśnie ta ostatnia najbardziej przypadła do gustu panu Hubertowi, który szybko został okrzyknięty przez dzieci skawińskim Murzynkiem Bambo. Uczniowie mieli okazję uruchomić lalki i nałożyć na głowę maski. Wykonywali przy tym różne gesty: machali rękami i załamywali dłonie, podskakiwali radośnie lub kroczyli z powagą chińskiego mandaryna. Przy okazji dowiedzieli się, z czego i jak robi się maski, jak się nazywają różne rodzaje lalek i jeśli nawet nie zapamiętają, czym się różni jawajka od marionetki, to przynajmniej uzmysłowią sobie, jak wiele jest rodzajów i możliwości animowania ich. Zabawa była świetna, no i kształcąca!

2 listopada 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE

OPERA_BO_krakowUczestnicy projektu "Po nitce do kłębka" wybrali się na kolejną wspólną wyprawę, tym razem do Opery Krakowskiej. Już w autobusie widać było postępy w procesie integracji całej grupy. Dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 4 i Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Skawinie witały się jak starzy znajomi. Zgodnie z obietnicą sprzed kilku dni przygotowano na ten wyjazd plakietki, które znakomicie pomagały zapamiętać imiona nowych kolegów.

Sam gmach Opery, oddany do użytku przed niespełna pięciu laty, zrobił na wszystkich wielkie wrażenie. Piękny, nowoczesny budynek z przeszklonym frontem urządzony został z wyraźną troską o użytkowników. Program dopołudniowy, w którym uczestniczyliśmy, zatytułowany Opera B/O, miał charakter edukacyjny, stanowił pierwszy stopień wtajemniczenia w świat teatru muzycznego, przede wszystkim opery, ale także operetki i jej młodszego brata – musicalu. Jeśli nawet ktoś z dorosłych opiekunów grupy obawiał się, że ten program może być za trudny dla dzieci wychowanych na muzyce techno, to obawy te okazały się nieuzasadnione. Wiedza, dotycząca tylko najbardziej podstawowych pojęć, była podana przez pana Tomasza Tokarczyka w tak przystępnej i atrakcyjnej formie, że wszyscy słuchali z zainteresowaniem, zwłaszcza, że towarzyszyła jej wspaniała muzyka. Płynęły ze sceny arie solowe i duety, tancerze – bo przecież balet jest nieodłączną część teatru muzycznego – wydali się fruwać nad sceną, a widownia słuchała i patrzyła w zachwycie.  Dla wielu była to pierwsza muzyczna podróż do nieznanego dotąd świata. Uczestnicy projektu na parę chwil przenieśli się do mediolańskiej La Scali, odwiedzili też kuzynostwo opery – wiedeńską operetkę i musical na Brodwayu. Niewątpliwe Opera B/O spełniła swoje zadanie – dzieci spektaklem były zafascynowane –  a przecież to najbardziej wymagający odbiorcy sztuki! To był milowy krok w przygotowaniu uczniów do odbioru kultury „z górnej półki”, a przy tym wspólne wrażenia zbliżały je do siebie.