Wyszukiwanie "PO NITCE DO KŁĘBKA"
23 grudnia 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

UŚMIECH POD CHOINKĄ

dsc_0232-web

16 grudnia 2013 r. w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Skawinie odbyło się Integracyjne Spotkanie Wigilijne uczestników projektu „Po nitce do kłębka”.  Już od wczesnych godzin porannych, w pięknie przystrojonej sali oczekiwaliśmy na przyjazd naszych przyjaciół ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Skawinie. Tę nastrojową, świąteczną uroczystość zaszczycili swoją obecnością: Stanisław Grodecki – Przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Skawiny, Mariusz Tarnopolski – Wiceprezes Fundacji Skawińskie Centrum Wolontariatu, Anita Karczewska – Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Skawinie.
Zanim zasiedliśmy do wigilijnego stołu, obejrzeliśmy Jasełka przygotowane przez koleżanki i kolegów ze skawińskiej „czwórki”. Mali aktorzy z dużym przejęciem i zaangażowaniem odtwarzali swoje role. Na scenie pojawiła się Maryja i Józef, aniołki, trzej królowie, a także pasterze. Spektakl ubogacały piękne tradycyjne kolędy w wykonaniu dzieci i wszystkich zebranych.  Następnie łamiąc się opłatkiem składaliśmy sobie życzenia, dzieląc się przy tym naszą radością z tego wigilijnego spotkania. Wreszcie mieliśmy okazję spróbować tradycyjnych świątecznych potraw: barszczu z krokietem, pysznych sałatek oraz aromatycznych wypieków przygotowanych przez naszych rodziców. Cała uroczystość przebiegła w bardzo miłej atmosferze, roziskrzonej kolędą, uśmiechem i wspomnieniami. „Cieszę się, że dzieciaki się zaprzyjaźniły. To wigilijne spotkanie było też okazją, abyśmy my, dorośli mogli zobaczyć, co jest najważniejsze w relacji z drugim człowiekiem. Myślę, że każdy „pod choinką” chciałby znaleźć to, co znalazły te dzieci: szczery uśmiech i zrozumienie poparte prawdziwą przyjaźnią”– mówi Mariusz Tarnopolski, Wiceprezes Fundacji SCW.

źródło: SOSW

2 grudnia 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

CZY TO DUŻY, CZY TO MAŁY KAŻDY CZŁOWIEK JEST WSPANIAŁY!

SCW W SP4

Projekt „Po nitce do kłębka” został oficjalnie zakończony. Ale jego uczestnicy absolutnie nie przyjęli tego do wiadomości. Bo przecież prawdziwa przyjaźń nigdy się nie kończy! Dzięki przychylności Pani Dyrektor Anity Karczewskiej oraz nauczycieli koordynujących projekt: p. Basi Jelonek i p. Renaty Mlostek, 28 listopada 2013 r. odbyło się kolejne integracyjne spotkanie naszych wychowanków z uczniami skawińskiej „czwórki”. Tym razem przybrało ono charakter sportowy.

„Na co dzień nasi uczniowie mierzą się z codziennymi czynnościami, ale nie brakuje im też ducha sportowej rywalizacji” – zauważa koordynator imprezy, Hubert Wasiuk. Starali się to udowodnić podczas turnieju z zaprzyjaźnionymi kolegami. Konkurencje sportowe prowadzone były drużynowo. Zawodnicy musieli pokonać tor przeszkód biegnąc slalomem z rakietą tenisową i położoną na niej piłeczką, prowadząc piłeczkę kijem do unihokeja, prowadząc piłkę nogą oraz kozłując piłką do kosza. Wiele frajdy sprawił dzieciom drużynowy „wyścig kretów”. Uczniowie wykazali się w tej konkurencji niezwykłą zwinnością bardzo sprawnie przechodząc na czworakach pod nogami kolegów.

Ostatnią konkurencją, która dostarczyła wszystkim najwięcej emocji, było tradycyjne przeciąganie liny. Zabawa przeprowadzona była według zasady: dzieci kontra dorośli i odbyła się w dwóch seriach. Uczniowskie drużyny, z których każda liczyła 20 zawodników, brawurowo pokonały drużynę nauczycieli. Nie pomogło niestety nawet wsparcie Mariusza Tarnopolskiego z Fundacji SCW.

Sportowe zmagania zakończyły się remisem. Wszyscy uczestnicy otrzymali piękne medale, wykonane za zajęciach plastycznych przez uczniów z „czwórki”, a każda z drużyn otrzymała z rąk Pani Dyrektor Anity Karczewskiej nowe piłki. Dekoracji zawodników towarzyszyła piosenka „We are the champions”. Na zmęczonych sportowców czekał oczywiście pyszny poczęstunek  i  – jak to mówił Kubuś Puchatek – „małe co nieco” od Św. Mikołaja. Nasi przyjaciele pożegnali nas okrzykiem wymyślonym specjalnie na tę okazję: „Czy to duży, czy to mały – każdy człowiek jest wspaniały!” Było nam naprawdę bardzo, bardzo miło. Bo u naszych Przyjaciół zawsze jest miło!

źródło: SOSW

17 listopada 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

BRZYDKIE KACZĄTKO

brzydkie kaczatko 1

Ostatni wspólny wyjazd do Teatru Groteska, tym razem na przedstawienie pt. Brzydkie kaczątko, odbył się 13 listopada. Sztuka ta została wybrana nie bez powodu. Uczestnicy projektu, w wyjątkowy i ciekawy sposób spotkali się z tematem odmienności i niedopasowania. To szczególne przedstawienie przypomniało jeszcze raz wszystkim, że „inne” nie znaczy „brzydkie”. Nieważne, że urodziłem się na kaczym podwórku, ważne, że wyklułem się z łabędziego jajka (H. Ch. Andersen). Bohaterem spektaklu było brzydkie kaczątko, które po wielu bolesnych doświadczeniach z szarego pisklęcia przemieniło się w pięknego łabędzia. Ta naturalna w przyrodzie kolej rzeczy stała się w teatrze źródłem poetyckiej metafory. Źli ludzie, ukryci pod kostiumami zwierzęcych postaci, dostrzegli tylko szarą powierzchowność głównego bohatera. Dopiero mądre i dobre łabędzie odkryły w nim wewnętrzne piękno. Bajka kończyła się morałem, który zapadł w pamięć, ale i też w serca wszystkich: Każdy może być bogaty, gdy tylko sięgnie ręką po obłok, każdy może być piękny, wystarczy, że zakwitnie w nim dobro.

8 listopada 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

DOM LALEK

Groteska

Dzieci uczestniczące w projekcie "Po nitce do kłębka" mają za sobą kolejną, niezapomnianą przygodę teatralną: zwiedzali krakowski Teatr Lalki i Aktora Groteska i zgłębiali tajniki jego funkcjonowania poczynając od kas biletowych i szatni poprzez bufet, gdzie oczekiwaliśmy na zakończenie pierwszego porannego przedstawienia, a na balkonie drugiego piętra kończąc.

Parę chwil, spędzonych w bufecie wystarczyło na zrobienie wspólnych zdjęć i na szybkie drugie śniadanie. Podobało nam się to, że wiele dzieci częstowało nie tylko siedzących przy swoim stoliku, ale wszystkich. Paczki paluszków, cukierki, drobne herbatniczki kursowały po całej sali. To kolejny przejaw zbliżenia dzieci z obu szkół.

Na balkonie II piętra miła pani przewodniczka, Katarzyna Kuźmicz w formie trochę gawędy, a trochę rozmowy opowiedziała o wszystkich współtwórcach przedstawienia teatralnego, nie tylko artystach i lalkach. Dzieci trafnie odgadły, za którym okienkiem w tylnej ścianie balkonu krył się sprzęt oświetleniowy, a za którym pracują akustycy. Dowiedziały się, co robi reżyser, a co inspicjent. Prawdziwą uciechę zostawiono im na koniec.

Na korytarzu II piętra urządzono wspaniałą wystawę lalek i masek, wycofanych już z użycia. Kogo tam nie było! Hinduska księżniczka i japonka, ciężkie lalki wielkości dorosłego człowieka. Mocno sfatygowana marionetka Pinokia, którego dzieci od razu rozpoznały i powitały jak znajomego, podobnie jak to miało miejsce z Koziołkiem Matołkiem. Duże maski do zakładania na głowę, jak kędzierzawa murzynka – właśnie ta ostatnia najbardziej przypadła do gustu panu Hubertowi, który szybko został okrzyknięty przez dzieci skawińskim Murzynkiem Bambo. Uczniowie mieli okazję uruchomić lalki i nałożyć na głowę maski. Wykonywali przy tym różne gesty: machali rękami i załamywali dłonie, podskakiwali radośnie lub kroczyli z powagą chińskiego mandaryna. Przy okazji dowiedzieli się, z czego i jak robi się maski, jak się nazywają różne rodzaje lalek i jeśli nawet nie zapamiętają, czym się różni jawajka od marionetki, to przynajmniej uzmysłowią sobie, jak wiele jest rodzajów i możliwości animowania ich. Zabawa była świetna, no i kształcąca!

2 listopada 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE

OPERA_BO_krakowUczestnicy projektu "Po nitce do kłębka" wybrali się na kolejną wspólną wyprawę, tym razem do Opery Krakowskiej. Już w autobusie widać było postępy w procesie integracji całej grupy. Dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 4 i Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Skawinie witały się jak starzy znajomi. Zgodnie z obietnicą sprzed kilku dni przygotowano na ten wyjazd plakietki, które znakomicie pomagały zapamiętać imiona nowych kolegów.

Sam gmach Opery, oddany do użytku przed niespełna pięciu laty, zrobił na wszystkich wielkie wrażenie. Piękny, nowoczesny budynek z przeszklonym frontem urządzony został z wyraźną troską o użytkowników. Program dopołudniowy, w którym uczestniczyliśmy, zatytułowany Opera B/O, miał charakter edukacyjny, stanowił pierwszy stopień wtajemniczenia w świat teatru muzycznego, przede wszystkim opery, ale także operetki i jej młodszego brata – musicalu. Jeśli nawet ktoś z dorosłych opiekunów grupy obawiał się, że ten program może być za trudny dla dzieci wychowanych na muzyce techno, to obawy te okazały się nieuzasadnione. Wiedza, dotycząca tylko najbardziej podstawowych pojęć, była podana przez pana Tomasza Tokarczyka w tak przystępnej i atrakcyjnej formie, że wszyscy słuchali z zainteresowaniem, zwłaszcza, że towarzyszyła jej wspaniała muzyka. Płynęły ze sceny arie solowe i duety, tancerze – bo przecież balet jest nieodłączną część teatru muzycznego – wydali się fruwać nad sceną, a widownia słuchała i patrzyła w zachwycie.  Dla wielu była to pierwsza muzyczna podróż do nieznanego dotąd świata. Uczestnicy projektu na parę chwil przenieśli się do mediolańskiej La Scali, odwiedzili też kuzynostwo opery – wiedeńską operetkę i musical na Brodwayu. Niewątpliwe Opera B/O spełniła swoje zadanie – dzieci spektaklem były zafascynowane –  a przecież to najbardziej wymagający odbiorcy sztuki! To był milowy krok w przygotowaniu uczniów do odbioru kultury „z górnej półki”, a przy tym wspólne wrażenia zbliżały je do siebie.

25 października 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

SĄ DWA ŚWIATY I JEDNO SŁOŃCE…

s0623416-web

Ci, którzy wnoszą w życie in­nych ludzi pro­mień słońca to ludzie, którzy nie pot­ra­fią zat­rzy­mać go tyl­ko dla siebie - powiedział kiedyś James Matthew Barrie. Mówiąc to miał zapewne na myśli dorosłych ludzi, podejmujących altruistyczne inicjatywy. Wychowankowie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego mogli się jednak przekonać, ile ciepła i serdeczności mogą otrzymać od swoich pełnosprawnych koleżanek i kolegów ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Skawinie. 

Nie mogliśmy się doczekać, aż do nas przyjedziecie - tymi słowami w imieniu gospodarzy powitała uczniów SOSW Sara – jedna z uczestniczek projektu "Po nitce do kłębka"2 października po przeprowadzonej lekcji wychowawczej dostaliśmy od waszych pań słodycze i wszyscy zgodnie postanowiliśmy otworzyć paczkę z cukierkami dopiero podczas dzisiejszego spotkania. Bardzo się cieszymy, że tu jesteście.

Ten piękny gest był szczerym zaproszeniem do wzajemnego poznania się wszystkich dzieci i wspólnej wspaniałej zabawy. Siedząc w dużym kręgu poznawaliśmy nasze imiona. A pomagał nam w tym niestrudzony miś Fredzio, który wędrował po sali z rąk do rąk i swoją zabawną minką dodawał odwagi szczególnie tym, którzy z trudem usiłowali je wypowiedzieć. I oczywiście – tylko on zapamiętał  wszystkie imiona dzieci! Następnie wspólnie staraliśmy się stworzyć piękny "las rąk", na przygotowanych kartonowych drzewach. Jesienne liście, które przyklejaliśmy na gałęziach, miały doczepione wizytówki z naszymi imionami. I w ten sposób nasze dwa światy połączyły się! Słońce wdzierające się przez okna sali gimnastycznej uśmiechało się do nas swymi ciepłymi promieniami. A my kontynuowaliśmy naszą wspólną zabawę. Śpiewaliśmy piosenki i tańczyliśmy w rytmie największych przebojów.

Po tych wszystkich atrakcjach czekał na nas wspaniały poczęstunek przygotowany przez gospodarzy. Z wielkim smakiem przy wspólnym stole zjedliśmy pyszne kiełbaski. Ten moment był też okazją do swobodnej rozmowy uczniów. A tematy tych rozmów zna… tylko miś Fredzio, który uważnie przysłuchiwał się tym dyskusjom i zadowoleniem patrzył, jak zawiązują się nowe przyjaźnie.

Chwile w Szkole Podstawowej nr 4 minęły bardzo szybko. Nieubłaganie nadszedł czas pożegnania z przyjaciółmi. Serdeczne uściski, miłe słowa i radość widoczna w oczach dzieci wzruszały. Razem z panią Basią uczniowie z "czwórki" zaproponowali, że na nasze następne spotkanie, które odbędzie się już za tydzień, przygotują plakietki z imionami, tak żeby łatwiej było nam się porozumiewać.

To spotkanie integracyjne nie byłoby tak serdeczne, miłe i ciepłe gdyby nie ogromne zaangażowanie i serce pań Basi Jelonek i Renaty Mlostek włożone w jego przygotowanie. Bardzo im serdecznie dziękujemy! Szczególne podziękowania kierujemy na ręce pani dyrektor Anity Karczewskiej za zaproszenie do współpracy i gościnne przyjęcie. Każdy z naszych wychowanków otrzymał paczkę ze słodyczami. I za to również dziękujemy!

źródło: www.sosw.skawina.edu.pl

 

15 września 2013 r. PO NITCE DO KŁĘBKA

UCZEŃ UCZNIOWI KOLEGĄ

po nitce do kłębka

Skawińskie Centrum Wolontariatu we współpracy z dwiema placówkami: Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym w Skawinie oraz Szkołą Podstawową nr 4 w Skawinie przystępuje do realizacji kolejnego, ciekawego projektu pt. PO NITCE DO KŁĘBKA. Pod tym intrygującym tytułem zawiera się podjęte przez autorów projektu odważne przedsięwzięcie: prawdziwej integracji dzieci niepełnosprawnych z ich pełnosprawnymi rówieśnikami.
W ostatnich latach wiele mówi się o integracji. W zakresie edukacji słowo to stało się szczególnie modne. Mimo to dzieci niepełnosprawne często spotykają się z niezrozumieniem, zdziwieniem, a także lękiem. W dużej mierze wynika to z braku inicjowania sytuacji, w których dzieci niepełnosprawne pozostają w przyjaznych i równoprawnych kontaktach z rówieśnikami. W aspekcie integracji społecznej nie zostały wypracowane jak dotąd kompleksowe i skoordynowane działania pozwalające włączać uczniów niepełnosprawnych w społeczność ich pełnosprawnych rówieśników. A przecież integracja to stworzenie "normalnych" relacji wśród dzieci niepełnosprawnych i pełnosprawnych, to droga „po nitce do kłębka”, którą wspólnie przebyć muszą uczniowie niepełnosprawni i pełnosprawni.
Podstawowym założeniem realizacji tego projektu jest nie tylko integracja uczniów niepełnosprawnych z ich pełnosprawnymi rówieśnikami, propagowanie idei integracji, czy uświadomienie potrzeb i praw osób niepełnosprawnych, ale również łamanie barier i uprzedzeń.
Wspólna edukacja i zabawa dzieci pełnosprawnych i dzieci specjalnej troski niewątpliwie przyniesie obustronne korzyści – zarówno w sferze wychowawczej jak i dydaktycz
nej. Mamy nadzieje, że w ramach tych spotkań integracyjnych zawiążą się między uczniami wzajemne przyjaźnie.